czwartek, 12 grudnia 2013

Jarmarków czas!

Święta coraz bliżej, a tymczasem zaczął się okres jarmarków bożonarodzeniowych. Tradycja ta stopniowo zaczyna obejmować kolejne miasta polskie - również Toruń ma swój jarmark, rozpoczęty 12-go potrwa aż do 23. grudnia. Nie przegapcie!


Już jakiś czas temu w miastach pojawiły się świąteczne dekoracje. Ku mojej radości Toruń nie pospieszył się jak inni - choinka na Rynku Staromiejskim rozbłysła w Mikołajki, to tutaj już kilkunastoletni zwyczaj. 




Iluminacje świetlne wprowadzają magiczny klimat - widowiskowo wręcz jawi się pomnik flisaka, a patrząc na żółto-niebieskie światełka na drzewach ma się wręcz wrażenie oderwania od rzeczywistości. Uwielbiam je! Mogłabym wręcz stać tam w nieskończoność i gapić się na nie. ;)








Jednak dziś pojawiła się na Rynku kolejna, jeszcze wspanialsza atrakcja: jarmark bożonarodzeniowy! Wybrałam się na starówkę niczego się nie spodziewając i spędziłam około godziny (!) krążąc wśród kilkudziesięciu stoisk.






Na jarmarku prezentują swoje wyroby zarówno rękodzielnicy, jak i sprzedawcy lokalnej żywności - nie mogłam się powstrzymać, żeby nie kupić swojego ulubionego litewskiego czarnego chleba z kminkiem! <3 




Jarmark jest doskonałą okazją do znalezienia ciekawych, nietuzinkowych upominków oraz dekoracji świątecznych do domu - po tej godzinie byłam zmarznięta i zmęczona dźwiganiem kilku toreb... Postanowiłam więc ogrzać się przy czekoladowej kawie i pierniku u Pokojskich. Przy okazji podeszłam bliżej do choinki i przeszłam się wspaniale oświetloną Szeroką - to zdecydowanie moje ulubione iluminacje w Toruniu. :)






Jestem ciekawa, czy w Waszych miastach odbywają się jarmarki i jakie są iluminacje świetlne, dlatego wszystkich spoza Torunia zachęcam do podsyłania fotek na: saszenkax@gmail.com ;)

poniedziałek, 2 grudnia 2013

Rzeczy, na które patrzysz, ale ich nie dostrzegasz - czyli dlaczego będąc w Toruniu warto czasem spojrzeć w górę ;)


Ktoś, kto pierwszy raz przybywa do Torunia ma niemały orzech do zgryzienia - jak przejść przez Starówkę i zobaczyć wszystkie te piękne drobiazgi, skrzętnie poukrywane na murach, w oknach i na cokołach?! Nie oszukujmy się: nawet tym, którzy od dawna mieszkają w Toruniu umyka sprzed oczu to i owo. Oto subiektywny mini-przewodnik po tych wyjątkowych punkcikach na starówkowej mapie!

Zaczynamy od ulicy Podmurnej. Poza Szeroką to moja ulubiona ulica w Toruniu. :) Widzicie tu coś szczególnego? Nie? ...




 ... a ja owszem! Tuż nad zieloną bramą wjazdową widzimy już pierwszą charakterystyczną postać z rybą w ręce. :)


Idziemy ulicą przy Baszcie Koci Łeb, mijamy piekarnię i dochodzimy do płotka. Wciąż pamiętam, jak kiedyś uczniowie jednej z wycieczek szkolnych tak się spieszyli do McDonalda, że po prostu przeszli obok tych murów i nic nie dostrzegli...







A tam... niespodzianka!





Powierzchnię ściany domu zaadaptowano pod "mapę" Torunia opatrzoną cytatem z Herberta, "Miasto stoi nad wodą gładką jak pamięć lustra". Na murze obok odnajdziemy figurki mieszczan i Krzyżaków autorstwa rzeźbiarza Dariusza Przewięźlikowskiego. 














Na skrzyżowaniu ulic, przy szkole języka angielskiego, koniecznie podnieście głowy do góry! Znajduje się tam prześliczna latarenka z rzeźbą sowy w okularach, trzymającą otwartą księgę - jakże wymowne! ;)







 Patrzycie na budynek i wydaje Wam się, że prócz ogromnego napisu nie ma tam niczego szczególnego? Nic bardziej mylnego!


Zwolnijcie nieco kroku - jedno z okien zostało zamurowane i przemalowane w taki sposób, że przedstawia widok na Tamizę i Tower Bridge - tak oto będąc w Toruniu znaleźliśmy się w Londynie! ;) 



Jeżeli zamiast iść dalej prosto zdecydujecie się skręcić w lewo, wejdziecie na Most Pauliński - tam na jednym z domów widnieje ogromna figura rycerza. 





Ja jednak wybieram drogę prosto - przedłużenie ulicy Podmurnej, którym dochodzi się aż do ulicy Szerokiej.


Tutaj na oknie jednego z domów dostrzec można figurę anielicy trzymającej łabędzia.





Idziemy dalej, mijając po drodze stare zabudowania.







Budynek z płaskorzeźbą chłopca bawiącego się na koniu na biegunach znajduje się praktycznie na styku z ulicą Szeroką. Skręcamy w prawo, w kierunku pomnika Mikołaja Kopernika.



W zasadzie cała Szeroka jest poobwieszana po obu stronach tymi kolorowymi witrażami - są to herby kupieckie i znaki cechowe. Wbrew pozorom dość łatwo je przeoczyć - zawsze, kiedy przyjeżdżają do mnie znajomi spoza Torunia, zauważają herby dopiero kiedy im je pokażę. ;)







Mniej więcej w połowie odcinka z Podmurnej do Rynku Staromiejskiego i pomnika Kopernika znajduje się wyjątkowa kamienica - można na nią zwrócić uwagę dopiero przechodząc na drugą stronę ulicy i faktycznie się jej przyglądając. Dziwne, ale większość osób woli przechodzić tuż pod nią, w związku z czym praktycznie nie mają szans na przyjrzenie się jej. 



Kiedy dotrzecie do Cukierni Pokojskich, o której ostatnio pisałam, spójrzcie w lewo i podnieście wzrok - na szczycie kamienicy Atlas dźwiga glob ziemski. ;)







Będąc przy Cukierni F. Pokojski wystarczy skręcić w prawo, by znaleźć się na ulicy Szczytnej. Mieści się tu osobliwa kamienica.  Na czym polega jej osobliwość? Otóż... zamieszkują ją anioły, czy raczej anielice. ;)






Figury aniołów wykonała toruńska artystka, Dorota Smoktunowicz.
Mimo tego, iż darzę anioły wielką sympatią, moim ulubionym oknem pozostanie na zawsze to, na którym kot poluje na ptaka - majstersztyk! :)









Skoro już jesteśmy na Szczytnej, to wystarczy odwrócić się tyłem do sklepu z antykami, żeby zobaczyć kolejną wyjątkową kamienicę. Obecnie mieści się tam restauracja, sama kamienica wygląda zaś jak osmolony piec - nawiasem mówiąc uważam, że jest przepiękna i każdy powinien ją zobaczyć będąc w Toruniu! :)









Wróćmy jednak na Szeroką. Jest tutaj jeszcze jeden drobiazg, który podoba mi się szczególnie: bazyliszek pochylający się nad przechodniami w dole.


I już kierujemy się w stronę Rynku Staromiejskiego, mijamy pomnik Mikołaja Kopernika i dochodzimy do budynku ratusza. Choć dla większości jego wygląd jest znany, to jednak mało kto zwraca uwagę na anioła broniącego bram miejskich - herb Torunia. I w ten oto sposób rozwiązała nam się zagadka anielskiego miasta i wszędobylskich skrzydlatych mieszkańców! :) Czy wiecie, że choć powstały w XV wieku, nie zawsze był herbem Torunia? Ostatnio anioł wrócił do herbu w 1991 roku, po dłuższej przerwie powojennej. Po więcej historii zajrzyjcie na www.torun.pl, a tymczasem cieszmy się z anielskiej opieki w Toruniu i pamiętajmy, żeby wędrując starówką zawsze spoglądać do góry! ;)





Mam nadzieję, że po takim spacerze każdy będzie mógł z pełnym przekonaniem powtórzyć hasło z banera stojącego na początku naszej trasy - DLA TORUNIA STRACIŁEM GŁOWĘ! ;)